• Wpisów:34
  • Średnio co: 105 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 18:07
  • Licznik odwiedzin:35 882 / 3696 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Coś o kwasie fosforowym w Coca Coli... Który oczywiście jest w wielu innych napojach gazowanych, Pepsi itp.
 

 
Znalezione w komentarzach na jednej z popularnych stron:

"Mamy czasy ostateczne, wszystkie odsłony zła sięgnęły zenitu i realizują się na naszych oczach. Nic, co jest serwowane w naszych telewizorach czy radiach, nie powstało bez przyczyny. Tu nie chodzi tylko o mnożenie mamony na kontach właścicieli mediów i dostarczycieli chorej rozrywki. Celem jest zniszczenie potencjału intelektu i dobroci. Z każdym nowym pokoleniem nasila się skłonność do płytkiego myślenia, wypełniania życia pogonią za pieniędzmi, seksem i krzywdzenia dla własnych korzyści. Ludzie wyrzekają się dobra, szacunku, więzi, wstydu na rzecz konsumpcjonizmu i powierzchownych przyjemności. Poczciwość praktycznie nie istnieje. Nikt nikomu nie może ufać do końca. Ten świat został owładnięty przez bezlitosny egoizm, interesowność i znieczulicę. Co więcej, telewizja uczy bezmyślności, życia z głową w chmurach – z przekonaniem, że jedyny wyznacznik największego zła na świecie to pedofile i mordercy. A to tylko pojedyncze przypadki. Znacznie większe zło dzieje się w makroskali - wśród tych, którzy nami od lat sterują i nas nie szanują, a wolny od mnożenia miliardów czas wykorzystują na okultyzm. Czy to naprawdę tak mało prawdopodobne, by najpotężniejsi miliarderzy bez sumień mieli satanistyczne ciągoty w tym całym natężeniu wszelkich wygód, luksusów, perwersji i chorych ambicji? oni wiedzą, że Stwórca i jego odstępcy istnieją, a jednocześnie zachęcają do odrzucenia wiary. Ideologia lucyferiańska daje cel w życiu parszywcom, którzy decydują o biegu wydarzeń historycznych. WTC, wojny światowe, zamachy, konflikty – wszystko jest kontrolowane, powstałe na bazie manipulacji, wyrachowania, krwi ludzkiej i wieloletniego wyzysku. Rody zdobywające od wieków krok po kroku wszystkie bastiony władzy dziś szykują grunt pod wprowadzenie Nowego Porządku Świata. Szatan ma ucztę z naszej słabości, nieświadomości i tego, co w nas złe i podłe, a z czego coraz częściej korzysta ..."
czyli jednak są ludzie, którzy się przejmują tym co się dzieje
 

 
Broker działający już 10 lat. Jeden z najlepszych azjatyckich, rozszerza działalność na cały świat oferując bardzo dobre warunki. A dźwignia 1:1000 dość niespotykana...

Oferuje:
ponad 140 produktów, w tym: waluty, CFD, metale,
konta w dolarach, euro lub rublach,
platformę MetaTrader 4,
konkurencyjne spread,
stałe spready,
dźwignia od 1:1 do 1:1000,
natychmiastową realizacje zlecenia,
comiesięczny konkurs rachunków DEMO,
cotygodniowy konkurs rachunków rzeczywistych.

Już milion osób zaufało temu brokerowi. Adres do ich angielskiej strony:
http://instaforex.com/en/index.php?x=FMON
 

 
Władze Wielkiej Brytanii coraz bardziej niepokoją się rosnącymi kosztami leczenia otyłości i jej powikłań. By zapobiec w długiej perspektywie (20 lat) bankructwa służby zdrowia podjęto już pierwsze kroki. M.in. jest to: promocja zdrowia, lekcje kulinarne w szkołach, wycofywanie niektórych automatów ze słodkimi napojami z terenów szkół.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
W 2010 roku liczba mieszkańców Chin osiągnęła już ogromną liczbę 1,34 mld. Społeczeństwo chińskie bardzo szybko się urbanizuje i starzeje.
Z najnowszego badania wynika też, że społeczeństwo coraz bardziej skupia się wokół miast. W 2010 roku mieszkała w nich niemal połowa (47,7 proc.) wszystkich mieszkańców.

Innym ważnym odkryciem jest starzenie się chińskiego społeczeństwa. O ponad 6 punktów procentowych spadła liczba osób w przedziale wiekowym do 14 lat (do 16,6 proc.), natomiast wzrosła liczba osób w wieku 60 lat i starszych - wynosi obecnie ponad 13 proc., co oznacza wzrost o blisko 3 punkty proc.
Oznacza to m.in., że zmniejsza się liczba potencjalnych robotników z terenów wiejskich w największej, po USA, gospodarce świata.

Zmiana w strukturze wiekowej ludności to przede wszystkim rezultat kilku czynników, takich jak "znaczne podniesienie standardu życia", działania w dziedzinie ochrony zdrowia, "szybki rozwój gospodarczy i społeczny" oraz "utrzymujący się, niski wskaźnik płodności i zjawisko starzenia się społeczeństwa".

Rządowa polityka kontroli populacji, która reguluje liczebność rodzin, sprawiła, że roczny przyrost naturalny utrzymuje się na poziomie poniżej 1 proc., a w przyszłości ma być ujemny.
 

 
Niemcy i Austria to jedyne państwa spośród krajów dawnej unijnej piętnastki, które po rozszerzeniu UE w 2004 r. skorzystały z możliwości ograniczenia swobody przepływu pracowników z nowych państw UE przez pełne siedem lat...

Brauksiepe zastrzegł, że Niemcy "miały uzasadnione powody", by utrzymywać bariery. Jednak teraz nie mają wyjścia i 1 maja Niemcy otwierają rynek pracy dla obywateli ośmiu wschodnioeuropejskich państw UE, w tym Polski. Przedsiębiorcy liczą na napływ fachowej siły roboczej, a związkowcy ostrzegają przed zaniżaniem płac i nadużyciami ze strony nieuczciwych pracodawców.

"Swoboda przepływu pracowników to normalny stan w UE i cieszymy się, że także mieszkańcy wschodnioeuropejskich państw Unii będą mogli wreszcie w pełni z niej korzystać" - powiedział sekretarz stanu, Ralf Brauksiepe na spotkaniu z zagraniczną prasą w Berlinie.

Rząd spodziewa się, że rocznie do Niemiec przyjedzie ok. 100 tysięcy chętnych do podjęcia pracy obywateli ośmiu nowych państw UE, a wciągu dekady - milion. Według danych za 2009 rok w RFN i tak pracowało legalnie 580 tysięcy osób z tych państw - mimo utrzymywania barier na rynku pracy.

Dziś Niemcy mają ok. 3 mln bezrobotnych, a gospodarka znów rozkwita. Nie słychać już ostrzeżeń przed zalewem taniej siły roboczej ze wschodu. Przeciwnie: wielu ekspertów i przedsiębiorców martwi się, że niedobór fachowców będzie hamulcem wzrostu gospodarczego. Dlatego krytykują politykę izolowania rynku pracy, prowadzoną w minionych latach przez kolejne rządy Niemiec.

Duże zainteresowanie pracą w Niemczech będą starali się wykorzystać także oszuści. Dlatego WUP już zapowiada, że w maju przeprowadzi akcję informacyjną, jak uniknąć nieuczciwych pośredników szukających pracy.

– Na początku napływały oferty, które nie spełniały standardów. Brakowało m.in. informacji o pracodawcy, miejscu i warunkach zatrudnienia oraz wynagrodzeniu. Po interwencji naszego resortu pracy w Niemczech, oferty już spełniają warunki pozwalające na ich publikację – podkreśla.
 

 
Koncern kawiarniany awansował już na trzecie miejsce w rankingu największych sieci restauracyjnych w USA.

Pod względem wartości sprzedaży na czele listy największych amerykańskich sieci restauracyjnych jest oczywiście McDonald’s, drugi Subway, a na trzecie miejsce awansował niedawno Starbucks. Kawowy koncern pokonał sieci Burger King i Wendy’s.

Dziennik „USA Today” zwraca uwagę, że od dziesięcioleci Ameryką rządziły sieci sprzedające hamburgery i frytki. Natomiast w najnowszym rankingu, dwie z trzech największych sieci, czyli Subway i Starbucks, w ogóle nie oferują takich produktów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zapraszam do mega konkursu inwestycyjnego, z takimi nagrodami o których Wam się nie śniło. Do wygrania jest masa nagród, i niesamowita kasa za pierwsze miejsce! Oczywiście nie jest to organizowane przeze mnie. Wszystkie informację wyślę w 1 meilu. Jeśli jesteście zainteresowani i chcecie spróbować swoich sił w walce o nagrody nie ryzykując własnych pieniędzy to proszę o meil na adres kfinansowy@wp.pl
Warunek to skończone 18 lat.
 

 
Zachęcam do udziału w Pierwszej Konferencji e-biznesową Inkubatora TechnoBoard w dniu 19 kwietnia 2011 r. w Centrum Konferencyjnym ul. Zielna 37, Warszawa (przy Metro Świętokrzyska)

Rejestracja uczestników www.technoboard.evenea.pl

- podsumowanie działalność od 01.01.2010
- będzie można nawiązać interesujące kontakty biznesowe
I wiele innych, szczegóły na stronie.

Agenda konferencji: http://www.technoboard.pl/Pliki/AgendaTB.pdf
 

 
Niedawno odbył się panel dyskusyjny "Jak ograniczyć przestępczość na rynku kapitałowym?", zorganizowanym przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF).
Wnioski jednak nie napawają optymizmem. Debata o tym, jak skutecznie ścigać przypadki wykorzystywania informacji poufnych i manipulacji trwała długo jednak problemu nie rozwiązała. Najistotniejszym problemem jest tryb ścigania przestępstw. Większość z nich kwalifikowana jest jako sprawa karna, tymczasem lepsze wyniki dałby tryb administracyjny.

Przy okazji zadziwiający jest fakt, że w Polsce jest tylko 4 biegłych znających się na finansach. Co w porównaniu do sądownictwa na świecie stawia nas na bardzo słabej pozyjcji. W Stanach Zjednoczonych na przykład Bernard Madoff w kilka miesięcy dostał karę 150 lat więzienia. W Polsce jego proces trwałby około 150 lat.
 

 
Mówi się, że rozwój gospodarczy zależy m.in. od umiejętności korzystania z oferty kulturalnej. Tymczasem badania wskazują, że nawet wykształceni Polacy - zawodowa i intelektualna elita - stronią od galerii i książek. Mam nadzieję, że nie dotyczy to Ciebie.


Odrzucanie kultury skutkuje brakiem innowacyjnego myślenia.
Wzrost PKB zależy także od tego, czy ludzie chodzą do teatrów, galerii i czytają książki. Kultura jako społeczna kreatywność jest warunkiem działania gospodarki. Bez niej nie zbudujemy nic wartościowego. Tak twierdzą autorzy strategii innowacyjności OECD.

Telenowele...

"Diagnoza społeczna" prof. Janusza Czapińskiego, w okresie między edycjami z 2007 i 2009 r. aż 14 proc. Polaków zrezygnowało z chodzenia do kina z innych przyczyn niż ekonomiczne. Natomiast aż 54 proc. badanych w zeszłym roku przez Ipsos twierdzi, że w ogóle nie bywa w teatrze ani na koncertach, zaś 57 proc. nigdy nie chodzi do kina.

Co ciekawe, jeszcze większa grupa 59 proc. nie ogląda filmów w ogóle(!!!), nawet na komputerze. Dla coraz większej liczby badanych najważniejszym - jeśli nie jedynym - medium kontaktu z kulturą jest TELEWIZOR.
Najpopularniejszymi formami rozrywki są w naszym kraju seriale telewizyjne i spotkania ze znajomymi.

Książki...

Fakt: Polacy przestali czytać. Ta informacja jest już znana więc nie jest tak szokująca jak to, że ludzie nie oglądają filmów. Z najnowszych badań Biblioteki Narodowej wynika, że jedna trzecia uczących się i studiujących nie miała przez rok kontaktu z żadną książką. Przyznało się do tego też 25 proc. osób z wyższym wykształceniem. A 20 proc. z nich nie ukrywa, że przez miesiąc poprzedzający sondaż nie przeczytało tekstu dłuższego niż trzy strony!
  • awatar Xarn: Sama prawda! A co do kwestii wyższego wykształcenia a poziomu kultury - Nie ma tutaj wg. mnie żadnego powiązania. Znam naprawdę wiele osób z wyższym wykształceniem, które są chamami, nie słyszeli nigdy słowa teatr, bądź nawet(!!!) dobre kino. "Słowo pisane do mnie nie przemawia, bliższy organizm to telewizja..." Ciemnota w narodzie i tyle proszę Pana! Pozdrawiam gorąco!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Początkująca na rynku reklamy amerykańska firma Adzookie zaproponowała ostatnio niespotykaną do tej pory ofertę - oklejenie domu gigantycznymi bilbordami.

Przez czas kiedy dom jest oklejony firma płaci za właściciela jego zadłużenie hipoteczne.

Adzookie zamieściła oferte na swojej stronie i już tego samego dnia popołudniu miała ponad 1000 aplikacji. Co CEO R.Mendoza skomentował "wiedziałem, że sytuacja ekonomiczna jest trudna, ale to naprawdę smutne widzieć jak wielu właścicieli domów ma problemy ze spłatą swoich zobowiązań finansowych"
 

 
Niedawno na ekrany kin wszedł rewelacyjny film "Jestem Bogiem", a w oryginale: "Limitless". Jest w nim trochę świata finansów więc naprawdę przyjemnie się ogląda...

Film jest o narkotyku, który czyni mózg niezwykle wydajnym i sprawia, że chłonie ogromną wiedzę. Narkotyk ten czyni cię nadzwyczaj skupionym, szybkim, sprawnym, a nawet atrakcyjnym. Narkotyk, dzięki któremu pokonuje się wszystkie ograniczenia. Zażycie specyfiku pozwala głównemu bohaterowi osiągnąć sukces o jakim zawsze marzył. Ceną, jaką przychodzi mu zapłacić, są: bóle głowy, omdlenia, utraty świadomości, niekontrolowane wybuchy przemocy.
 

 
No to ładnie się giełda otworzyła po świętach wielkanocnych... Wig20 +22 punkty(0,9%), teraz ma 2575.36. W porównaniu do poprzedniego zamknięcia z 1.04 nie schodził poniżej, tylko przez chwilę rano o 2 punkty. Podczas sesji indeks mocno rósł do godziny 14, trochę spadł i poszybował znów na końcówce po 16. Duże obroty były około 10.15 i na końcówce po 16. A ogólnie dla całego rynku obroty wynosiły 1,84 mld zł.
Zobaczymy czy to długotrwała tendencja.
 

 
Pracownicy PZU to dopiero szczęściarze! W 1999 zostali obdarowani przez firmę darmowymi akcjami stanowiącymi 14,9 % z całości. Wtedy jednak w końcu spółka nie weszła na giełdę więc nie wszyscy sprzedali akcje, choc niektórzy zdecydowali się na obrót pozagiełdowy. Jednak Ci, którzy wytrzymali, aż do teraz nieźle zarobią na debiucie firmy na giełdzie. Cena minimalna jest wyznaczona około 292 zł za akcje! A każdy dostał bodajże po 1000.

"Moi przyjaciele sprzedawali akcje. Starczyło im na telewizor, jakieś meble, używane auto. Dziś wychodzą na frajerów" - były pracownik PZU

No i jeszcze dywidendy... jeżeli ktoś trzymał akcje przez te 11 lat to z samych dywidend na 1000 akcji wypadało prawie 178 tys. zł!!!
 

 
Znalazłem ostatnio świetną książkę dla inwestorów, co prawda z 1994 roku, ale i tak miło się wspomina tę historię czytaną z 2 lata temu. Była masa szczegółów dotyczących rynku obligacji śmieciowych. I w ogóle wciągająca była.

Opis:
Książka Levine'a i Hoffera nie należy do grupy sensacyjnych opowiastek o facetach w czerwonych szelkach, rozbijających się pięknymi samochodami w towarzystwie drogich kobiet albo na odwrót. Jest pouczającą historią o chciwości. Opowiada dzieje człowieka, który należał do grupy najlepiej wynagradzanych pracowników najemnych na świecie. Pomimo ogromnych dochodów i utrwalonej, silnej pozycji zdecydował się na prowadzenie podwójnego życia. Wykorzystując poufne informacje, dokonywał transakcji giełdowych, które musiały przynieść olbrzymie zyski. Najzabawniejsze w tej autentycznej historii jest to, że nigdy ze zdobytej w ten sposób fortuny nie skorzystał.
Cała książka pokazuje, jak krok po kroku można popaść w nałóg zarabiania pieniędzy w nieuczciwy sposób. Na początku, przy małych transakcjach, widać jeszcze wyrzuty sumienia. Potem w miarę eskalacji poczynań zaczyna się pewien automatyzm przestępstwa. Pamiętniki przestępców zawsze budzą zainteresowanie. A utorzy starają się w nich usprawiedliwić swoje poczynania i czasem udaje im się zdobyć naszą sympatię. Dennis B. Levine na zimno i bez zbędnych ozdobników wprowadza nas stopniowo w świat wielkich pieniędzy i równie w ielkich afer. Nie szuka usprawiedliwienia. Na końcu książki mówi o bólu, który wywołuje słuszna kara. Ten ból i chęć oczyszczenia się poprzez opowiedzenie całej prawdy i tylko prawdy czyni tę spowiedź przejmującym dokumentem drogi na szczyt i upadku najniżej, gdzie się da, bo do więzienia.
 

 
Oliver Stone długo marzył o nakręceniu drugiej części kultowego filmu „Wall Street”. Sequel wejdzie do kin pod koniec kwietnia, ale już dziś o nim głośno. - Opowiedzenie historii o finansowych manipulacjach na Wall Street jest jedną z trudniejszych rzeczy, jakie można zrobić – mówi reżyser.

Sequel filmu z 1987 roku ma znamienny tytuł „Wall Street: Pieniądz nie śpi”. Oprócz Douglasa w obsadzie znajdują się Shia LaBeouf, Josh Brolin, Carey Mulligan, Susan Sarandon i Frank Langella.

Pieniądze w nowej części filmu czuć dosłownie wszędzie. Diaboliczny bankier Gekko wychodzi po 23 latach z więzienia i próbuje się odnaleźć w świecie nowoczesnych finansów. Jak się okazuje, okazji do manipulacji jest jeszcze więcej niż wcześniej.

Stone bardzo długo czekał na właściwy moment nakręcenia drugiej części filmu obnażającego świat finansjery. Trudno o lepszy czas niż obecnie. - Mamy upadek kapitalizmu, mamy upadek naszej społeczności. Nasza rzeczywistość zaczyna się zmieniać – mówi Stone w rozmowie z reporterem „Vanity Fair”.

Sam reżyser przez wiele lat widział z bliska na czym polega praca w finansach, zajmował się nimi jego ojciec. - Mój ojciec chciał bym trafił na Wall Street, ale nie byłem zbyt dobry w matematyce - mówi.

I postanowił stanąć po drugiej stronie barykady. Znany jest z krytyki kapitalizmu i prawicowych ideologii politycznych. Utrzymuje przyjacielskie stosunki z Fidelem Castro i Hugo Chavezem. Rzeczywistość Wall Street ocenia bardzo negatywnie. - Próbowałem zrozumieć to, co stało się w Enronie, przeczytałem trzy książki i nie mogłem zrozumieć tej pier… sprawy – mówi ostro Stone.
 

 
Kto by pomyślał, że ktoś może byc tak nierozgarnięty... jak pewien pasażer lecący Ryanair'em z Krakowa do East Midlands. Wylosował on zdrapkę i wygrał 10 tys. Euro. Jednak ponieważ na pokładzie nie było takiej sumy gotowej do wypłaty ze złości zjadł swoją zdrapkę!!! Po tym Ryanair poinformował, że mężczyzna stracił szansę na odebranie nagrody. Zostanie ona przekazana na cele charytatywne. No cóż, jego wybór, jak to był taki problem to się go skutecznie pozbył. Głupi ma szczęście...
 

 
Ostatnie dni okazały się wzrostowe... Na amerykańskich giełdach to już czwarty wzrost z rzędu. Na zamknięciu Dow Jones rósł o mniej niż 0,1 proc. S&P500 zyskał 0,23 proc., a Nasdaq 0,32 proc. Oba indeksy mają największą wartość od 20 stycznia, czyli pierwszej sesji po osiągnięciu tegorocznych maksimów, ale jeszcze trochę im brakuje, około 25 punktów na S&P 500.

Końcówka wtorkowego handlu była nerwowa. Wydawało się, że popyt traci inicjatywę, widoczną przez niemal całą pozostałą część sesji.

Dobrze, że pod koniec sesji dziś trochę spadło...
 

 
Niby najskuteczniejszy haker na świecie, ale tak naprawdę moim zdaniem nie można tak nazwac kogoś kto dał się złapac. Mowa o Rosjaninie Albercie Gonzalez'ie, który siedzi właśnie w wiezieniu na Brooklynie, gdzie oczekuje na cztery aż procesy.

Swoją karierę Gonzalez rozpoczął w wieku osiemnastu lat, był zupełnym samoukiem i poza komputerami nie znał się na niczym. Potrafił jedynie programować. Zetknął się wtedy z grupą młodych i zdolnych hakerów, którzy okradali banki. Proceder ten trwał kilka lat, ale w końcu policja aresztowała szajkę. Gonzalez od razu przyznał się do wszystkiego i w zamian za zwolnienie z odsiadki wsypał tych z kumpli, którzy jeszcze przebywali na wolności. Kiedy wypuszczono go z aresztu, natychmiast powrócił do swojej złodziejskiej działalności.

W latach 2006-2008 Gonzalez wykradł z banków w całych Stanach dane dotyczące 130 milionów kart bankomatowych, kredytowych i innych. 130 milionów to prawie połowa mieszkańców USA! Dane te nie posłużyły mu jednak do opróżniania kont obcych osób. On te dane sprzedawał i bogacił się na tym bardzo szybko. W procederze tym nie brał udziału sam – rzecz jasna. 130 milionów kart to bardzo dużo. Pomagali mu dwaj rosyjscy programiści.

Przez amerykańską prasę Gonzalez już został uznany za króla światowych hakerów. Aż strach się bac jego następców...
 

 
“Pearl Harbor za nami" - powiedział w CNCB legendarny inwestor Warren Buffett.
- Wygramy wojnę, szala przechyla się na naszą stronę – powiedział Buffett w rozmowie z Becky Quick.
Inwestor określany mianem „wyroczni z Omaha” powiedział, że widać już niewielkie oznaki poprawy sytuacji gospodarczej. Buffett powiedział, że zmienia się ona na lepsze bardzo powoli.

Odnosząc się do wysiłków rządu USA, nakierowanych na poprawę sytuacji gospodarczej, Buffett powiedział, że „nie należy oczekiwać cudów”. Wierzy jednak, że rząd może pomóc gospodarce przyczyniając się do wzrostu popytu konsumpcyjnego „kierując pieniądze do kieszeni” Amerykanów o niższych dochodach, którzy wykazują większą skłonność do wydatków od bogatszych mieszkańców USA.
- Mój entuzjazm wobec akcji jest wprost proporcjonalny do tego, jak dużo mogą stracić – powiedział Buffett odnosząc się do pokaźnych wzrostów, jakie rynki akcji zaliczyły w ubiegłym roku. – Akcje są znacznie mniej atrakcyjne niż były rok temu – dodał.
Buffett podobnie ocenia rynek obligacji.
 

 
Peter Schiff znany ekonomista, który dawno temu przewidział obecny kryzys stał się w ostatnim czasie bardzo rozchwytywany.
Jak ktoś zna angielski to polecam obejrzenie jego video na temat ostatnich wydarzeń w gospodarce.
Początek jest o spadku wskaźnika zaufania amerykańskich konsumentów z 56,5 do zaledwie 46 punktów. Potem Schiff krytykuje Wall Street i całą branżę inwestycyjną, która pragnie, aby Amerykanie kupowali za wszelką cenę. Motywacja branży wydaje się oczywista – liczą się krótkoterminowe stopy zwrotu z ich inwestycji giełdowych
Zachęcanie przeciętnego Amerykanina do kolejnych wydatków konsumpcyjnych i de facto dalsze zadłużanie się oznacza zakładanie pętli na szyję. W tym tygodniu podano, że aż 11,3 mln amerykańskich rodzin posiada kredyty hipoteczne przekraczające wartość ich domów!
Do tego ostra krytyka spada na Alana Greenspan'a...

 

 
Pojawił się nowy filmowy dokument Micheal'a Moora, który słynie ze swoich kontrowersyjnych filmów. Tym razem próbuje zidentyfikowac przyczyny światowego kryzysu finansowego.
Dokument był nakręcony w czasie kryzysu ekonomicznego, w momencie przejmowania władzy w Stanach przez gabinet Baracka Obamy.


Ktoś włożył na megaupload:
http://www.megaupload.com/?d=DW0X1H8W
 

 
Niedawno sprawdzono czy działa ustawa antylichwiarska. Jak można się było spodziewac banki powymyślały tyle różnych opłat, że nie działa. Pomimo, że zakłada ona najwyższe oprocentowanie dla kredytów na czterokrotnośc stopy lombadrowej, czyli obecnie 20 % to koszty kredytu sięgają 60 %!
"Dziennik Gazeta Prawna" sprawdził oferty banków specjalizujących się w udzielaniu kredytów gotówkowych. Ich oprocentowanie w większości przypadków ma się nijak do realnego kosztu pożyczki.

Założenie było takie: pożyczamy 3 tys. zł i jesteśmy dla banku nowym klientem. To znaczy, że nie mamy w nim konta, nie korzystamy też z jego karty kredytowej. Efekt?

W Getin Banku rzeczywista roczna stopa oprocen-towania (RRSO) kredytu przekracza 60 proc. W Eurobanku i BNP Paribas Fortis będzie on nas kosztował 57 proc., a w BPH, BOŚ i Banku Pocztowym powyżej 40 proc.
Tylko w Volkswagen Bank Direct i Nordea pożyczka
będzie nas kosztować mniej niż 20 proc.

Dlaczego? Przez lata działalności banki nauczyły się omijać przepisy ustawy antylichwiarskiej, ograniczające wysokość nominalnego oprocentowania
pożyczek.

Opakowują więc kredyt w ekstraopłaty. To m.in. prowizja od jego udzielenia,opłata przygotowawcza
oraz konieczność wykupienia przez kredytobiorcę ubezpieczenia pożyczki. – Odsetki nominalne stanowią nieraz mniej niż połowę wszystkich kosztów pożyczki – mówi Jarosław Sadowski z Expandera.

Przedstawiciele banków mówią, że nie łamią przepisów ustawy antylichwiarskiej, a wysokie ceny kredytów biorą się z nie najlepszej sytuacji gospodarczej. – Wzrosły ryzyko kredytowe i koszty pozyskania pieniądza – mówi Krzysztof Pietraszkiewicz. Tylko bez przesady. To wygląda jak mydlenie oczu klientom, nagły wzrost z 20 % dozwolonych na 60 %...

Informacja na temat wysokości rzeczywistej stopy oprocentowania znajduje się w każdej umowie kredytowej. Jednak niewiele osób czyta te informacje, najczęściej zresztą zapisane drobnym drukiem. – Jeśli pożyczkobiorca wiedziałby, jakie jest rzeczywiste oprocentowanie kredytu gotówko-
wego, to zapewne zastanowiłby się, czy naprawdę potrzebuje tych pieniędzy – mówi Jarosław Sadowski.

Dlatego ja wolę Kokosa jak ktoś nie zna to link jest u góry po lewej. Tam chociaż wiadomo bez ściemy od razu ile wynoszą odsetki i można je samemu ustalic. No jeszcze weryfikacja miejsca zamieszkania może z 5 zł.
Dodałem jeszcze świetny skecz poniżej.

Kabaret Smile - "Kredyt"
 

 
Przy okazji igrzysk w Vancuver w Kanadzie cały świat zjechał się do tego zakątka Ameryki Północnej, żeby podziwiac widowiskowe popisy sprtowców.

Jest to więc dobry moment, żeby zastanowic się nad warunkami i możliwościami Kanady. Jest ona 10. największą gospodarką na świecie. Ponadto udało jej się uniknąc kryzysu bankowego, rosnącego długu
publicznego, osłabienia waluty i załamania rynku nieruchomości. Ma też dużo złóż uranu, potasu i przy wykorzystaniu nowych technologii do wydobywania ropy będzie na drugim miejscu pod względem wydobycia jej.

Sytuacja waluty krajowej jest bardzo dobra, od poczatku tego stulecia
gdy dolar amerykański osłabł, dolar kanadyjski sie wzmocnił co jest źródłem dumy narodowej.

Na zakończenie należy dodac, że Kanada była niedawno gospodarzem
spotkania finansowego G7, a pod koniec roku będzie gospodarzem grup G20 i G8.
 

 
Po prostu bosko! Ledwo poznałem serwis cokupic.pl i ich boski program Punktatorzy, a właśnie dziś się skończył!!! Co za pech! A już miałem takie plany... Trwał ponad pół roku, ale bezczelnie musiał się skończyc akurat kiedy ja dopiero o nim usłyszałem!
Super! Do tego S&P 500 chodzi jak chce, czy ktoś to jeszcze rozumie? Spadki, wzrosty, i tak ciągle, tylko człowiek może stracic horyzont i wogóle nie wiedziec jaki mamy trend na giełdzie. Dzisiaj były popłudniu spadki po negatywnych danych o liczbie bezrobotnych, a potem poszło do góry...

Zdjęcie jest z US 500 na podstawie CFD na S&P 500
 

 
Piloci Lufthansy mieli ją uskrzydlac jednak ostatnio zajęli się uziemianiem jej. Ogłosili
bowiem czterodniowy protest, bojąc się zwolnień. Przez co firma może stracic około 100 mln €.
W poniedziałek 22. lutego odwołano 800 połączeń! A w ciągu 4 dni liczba ta może sięgnąc około 3 200 połączeń.
Informacje ostrzegawcze na temat strajku pojawiły się już tydzień temu, ale tylko pewna częśc pasażerów zdążyła zmienic rezerwacje lub zaopatrzyc sie u konkurencji w bilety. Liczba zaskoczonych pasażerów sięga więc około 10 tys.

O co poszło? Oczywiście o pieniądze pomimo, chociaż źle piloci nie zarabiają, bo od 62. do 325 tys. € rocznie to chcą podwyżek o 6,4 %. Ponadto chcą gwarancji, że Lufthansa nie będzie ich zwalniac zatrudniając zamiast nich gorzej opłacanych pilotów Australian Airlines czy Lufthansy Italia. Sytuacja nie wygląda dobrze, rozmowy zerwano w weekend, strajk zaczął się w poniedziałek, straty są, i wszyscy niezadowoleni: pasażerowie, firma, piloci Oto jak widzą to pracownicy:

- Lufthansa kupuje linie lotnicze na całym swiecie Pompuje w nie pieniądze i tworzy wewnętrzną konkurencję. A my, niemieccy pracownicy, mamy za to płacic. - powiedziała gazecie "Die Welt" jeden z pilotów.

P.S. W dodatku w tym samym czasie strajk jest w firmie Germanwings Cóż, niby nieszczęścia chodzą parami.
 

 
Gwardia Finansowa i włoscy karabinierzy wykryli proceder prania brudnych pieniędzy przez organizację przestępczą na łączną sumę aż 2 mld €. Na wniosek prokuratury do walki z mafią wydano 56 nakazów aresztowania!
Operację rozbicia przestępczej organizacji, zamieszanej w pranie rekordowych sum pieniędzy, przeprowadzono jednocześnie we Włoszech , USA, Wielkiej Brytanii, Luksemburgu i w innych krajach
Procederem zajmowały się powołane wyłącznie do tego firmy, zarejestrowane we Włoszech, a także w Wielkiej Brytanii, Finlandii, Luksemburgu, Panamie i rajach podatkowych. Wszystkie kontrolowane były przez jeden gang.
 

 
Pojawiły się już dane dotyczące problemu niespłacalności kredytów hipotecznych w Ameryce negatywnie wpływając na światowe giełdy (negatywnie jak ktoś ma BUY , albo np. niezabezpieczone akcje). W IV kwartale 4,58 proc. zobowiązań z tego tytułu podlegało procedurze egzekucji, co przekłada się na zagrożenie utratą domu. Odsetek przeterminowanych kredytów o więcej niż 90 dni (czyli o czas po jakim banki zaczynają przejmować domy od niesolidnych dłużników) podniósł się do 5,09 proc. Natomiast spadek nastąpił w zakresie opóźnień w spłacie zobowiązań. Ten problem ma 9,47proc. kredytobiorców hipotecznych. Terminowe regulowanie zobowiązań utrudnia zła sytuacja na rynku pracy.
 

 
Ciekawa sprawa... przez krótki czas pojawił się na naszym rynku oszust w branży brokerów. Jednak chyba nikt nie ucierpiał zbytnio. Firma nazywa się Plus500 i ostatnio zaczęła się mocno reklamowac. Podejrzane jednak wydały się pewne luki informacyjne...

-brak adresu firmy (nie podali żadnego,ani w Polsce,ani za granicą)
-portal jest zarejestrowany w Belize, na stronie nie ma adresu tylko numer brytyjskiego faksu.
-umowa którą musisz podpisać jest tylko po angielsku (to jest niedopuszczalne,ustawa o jeż.polskim nakłada obowiązek tłumaczenia tego typu tekstów,tym bardziej jeśli to umowa)
-notowania w Plus 500 są zupełnie inne niż wynika to z giełd
-infolinia to też jakaś pomyłka (kto normalny,jaka szanująca się firma podaje do kontaktu tylko maila?)Nawet jak ktoś sprzedaje pineski to można do niego zadzwonić.

W tej chwili ich strona jest już niedostępna z Polski, a właśnie w poniedziałek miał o ich podejrzanej działalności pojawic się artykuł oraz mieli dostac ostrzeżenie od KNF'u.

http://www.cysec.gov.cy/Downloads/Investors/%CE%A0%CF%81%CE%BF%CE%B5%CE%B9%CE%B4%CE%BF%CF%80%CE%BF%CE%B9%CE%AE%CF%83%CE%B5%CE%B9%CF%82%20-%20%CE%95_%CE%9A_/2009/Warning%2012.04.2009%20regarding%20company%20Plus500%20Ltd.pdf
 

 
Chcesz wiedziec kto ?

Jay-Z (Shawn Carter)
Raper z Brooklyn'u. Porzucił szkołę, żeby poświęcić się muzyce. Obecnie jest szarą eminencją i mentorem wszystkich, którzy stawiają pierwsze kroki w muzycznym biznesie. Zarabia dziesiątki milionów USD rocznie i posiada nawet udziały w klubie NBA New Jersey Nets. Mocno lansuje przenosiny zespołu do rodzinnego Brooklynu. Historia kołem sie toczy.

Richard Branson
Sir Richard Branson. Postanowił odejść z liceum w wieku szesnastu lat, żeby mieć więcej czasu na wydawanie magazynu – o nazwie Student. Czasopismo świetnie się przyjęło, ale dopiero następne przedsięwzięcia dały mu miliardy. Branson zbudował konglomerat Virgin, na który składają się wytwórnia płytowa, hotele, linie lotnicze itp. Najnowszą zabawką miliardera jest zespół F1, oczywiście nazywa się Virgin.

Carl Lindner
Miliarder zrezygnował ze szkoły pod koniec lat 30-tych, bo chciał zarabiać. Zaczął od rozwożenia mleka, później pożyczył pieniądze na otwarcie wspólnie z rodzeństwem lodziarni. Przez dziesiątki lat inwestował w przemysł spożywczy, szczególnie mleczarski. Obecnie jego majątek szacuje się na 1,7 mld USD.

George Foreman
On zarobił fortunę na swoim wizerunku. Słynny bokser wychował się w małym, zacofanym miasteczku w Texasie. Nadmiar energii postanowił wykorzystać na ringu. Prawdziwa kasa pojawiła się de facto dopiero w 1999 roku, kiedy podstarzały, ale legendarny Foreman sprzedał prawa do swojego nazwiska firmie produkującej urządzenia do grillowania. Sam zainwestował w linię kosmetyków i środków czyszczących przyjaznych środowisku. Szkołę opuścił jako 15-latek.

Simon Cowell
Z pozoru jest tylko jurorem w amerykańskiej wersji programu Idol. Jego wizerunek jest jednak wart dziesiątki milionów, a w ubiegłym roku zarobił 75 mln USD. Od momentu ucieczki z liceum w wieku 16 lat, działa w branży muzycznej. Zaczynał od sortowania listów w EMI, teraz ma świetnie działającą własną wytwórnię i wymyśla kolejne telewizyjne hity.

Gisele Bundchen
Modelka zarabiająca 25 milionów USD rocznie. Gdy miała 14 lat, zamiast się uczyć, pracowała w brazylijskim supermarkecie żeby odciążyć finansowo rodzinę. Tam zauważył ją łowca talentów i zaproponował wybiegi w Nowym Jorku. Do edukacji nie powróciła.

David Murdoch
Zrezygnował ze szkoły by wstąpić do armii w trakcie drugiej wojny światowej. Potem osiadł w Detroit, gdzie zaczął inwestować w przemysł spożywczy. Dziś zamyka drugą setkę najbogatszych ludzi świata z majątkiem sięgającym ponad 3 mld USD. Oczywiście po wojnie już do liceum nie wrócił.

Jim Clark
Opuścił szkołę, żeby stać się legendą raczkującego wtedy przemysłu komputerowego. Zawojował Dolinę Krzemową, później inwestował w rynek nieruchomości. Jego majątek sięga 900 mln USD.
 

 
Na dobry początek do wygrania jest książka pt. "Fair Trade. Szansa dla wszystkich".
Zadanie konkursowe polega na zaplanowaniu jak największego zysku z inwestowania przez stronę kokos.pl. Czas nadsyłania prac na adres kfinansowy@wp.pl jest do 15.03.2010 Najbardziej zyskowny plan inwestycji wygrywa. Oto opis nagrody:

W tej prowokującej i kontrowersyjnej książce laureat Nagrody Nobla, Joseph E. Stiglitz wraz z Andrew Charltonem podejmuje jedno z kluczowych wyzwań, wobec których stoją przywódcy światowi. Autorzy proponują nowy, radykalny i realistyczny, model ułożenia stosunków handlowych między najbogatszymi i najuboższymi krajami. Przedstawiony przez nich sposób podejścia zmierza do otwarcia rynków w interesie wszystkich gospodarek, a nie tylko tych najpotężniejszych, tak aby handel sprzyjał rozwojowi i minimalizował koszty procesów dostosowawczych. Rozpoczynając od krótkiej historii Światowej Organizacji Handlu i zawartych przez nią porozumień, autorzy badają problemy i wydarzenia, które doprowadziły do fiaska negocjacji w Cancun, oraz przeszkody, na które natrafia pomyślne zakończenie negocjacji Rundy Dohijskiej. Na koniec wyjaśniają szczegółowo zasady, na których musi zostać oparte pomyślne porozumienie.

Książka przeznaczona jest dla szerokiego kręgu odbiorców, a jej publicystyczny charakter sprawia, że jest to obowiązkowa lektura dla każdego, kto interesuje się handlem światowym i rozwojem. Jest to również doskonała pozycja dla zwolenników produktów i ruchu Fair Trade, który dąży do poprawy sytuacji krajów Trzeciego Świata tracących na globalizacji i wolnym rynku.
 

 
Ostatnio zacząłem pożyczac ludziom pieniądze na stronach social lending. W końcu skoro są to czemu mam je marnowac i nie zarabiac na nich ? Ryzyko nie jest duże, już mi się zdarzyło, że ktoś przestał spałacac, to mi za niego firma windykacyjna przelała należnośc więc jest okey. A zarobic można czterokrotnośc stopy lombardowej czyli 20 % rocznie A zazwyczaj tyle ludzie oferują tam za pożyczki, bo jakoś tak nieoficjalnie przyjęło się to za standard.

Oficjalnie brzmi to tak...
Serwis Kokos umożliwia przeprowadzenie transakcji osobom poszukującym pożyczki z inwestorami posiadającymi wolne środki finansowe. Jedna pożyczka składa się z niewielkich kwot (min. 50zł - max. 500zł na jednego inwestora) co zapewnia statystyczne bezpieczeństwo i dywersyfikację Twojego kapitału.

Dywersyfikacja jest, bezpieczeństwo (ubezpieczenie i windykacja) też no i najważniejsze to WYSOKI PROCENT i PROCENT SKŁADANY! Bo... teoretycznie to jest maksymalnie 20 % rocznie, ale tak naprawdę można to przekształcic w kilkanaście procent więcej, nie wyjmując tych pieniędzy, a cały czas inwestując. A wszystko dzięki cudownym dla inwestorów ratom!
Już po miesiącu pożyczki 3 miesięcznej otrzymujemy zwrot 1/3 pieniędzy, po drugim miesiącu znowu 1/3 wpływa na konto, a po 3 miesiącach całośc dajmy na to z 3 000 zł wkładu początkowego. Tak więc inwestycja na 3 miesiące 3 tys. I własnie po pierwszym miesiącu możemy znów zainwestowac 1 tys. zł gdzie 800 zł to zwrot naszego kapitału a nasze odsetki to 200 zł. Po drugim miesiącu następny 1 tys. znów inwestujemy i tak w kółko badając jak kto spłaca i czy jest godny zaufania możemy dorobic się naprawdę niezłego oprocentowania. Do tego dochodzi jeszcze program partnerski, który nam troche dodaje

Doczytałem się jeszcze o wcześniejszych spłatach i faktycznie... czasem w komentarzach negocjuje się warunki i ustala wcześniejsze spłaty dzieki czemu nasz kapitał o wiele szybciej będzie na naszym koncie. Ludzie się na to zgadzają np. żeby szybciej pozbyc się długu, badz spełnic kryteria na uzyskanie następnych gwiazdek w serwisie lub żeby zachęcic inwestorów do lokowania środków.

https://kokos.pl/?ppk=4b749762014d4
 

 
No to zaczynamy, zapraszam! Co dzisiaj ciekawego widziałem? Przysłali mi reklamę lokaty strukturyzowanej z mBanku. Jakaś podejrzana się wydała więc mnie zaciekawiła. Opierająca się o kontrakty tarminowe na Wig20. Co wydało mi się ciekawe, że oferują taką lokatę zwykłym ludziom którzy pewnie nie wiedzą co to są wogóle kontrakty lub że wogóle istnieją. Jednak może ktoś się złapie. Minimalny wkład to 1000 zł. Co do pewności to kapitał jest gwarantowany, ale ewentualne zyski to śmiech na sali! Jeżeli za rok FW20 osiągnie wartości w przedziale 2500-2900 to zysk będzie wynosił około 13 % Tylko 13 % (powyżej 11,5 % jak ostrzegają klauzule zawarte w gwiazdkach)!!! Przecież inwestując naprawdę w taki kontrakt gdyby instrument doszedł do tego poziomu to byłoby ponad 100 % zysku. Do tego w przedziałach poprzedzających i następujących o objętości 100 punktów gwarantuja tylko 3 % zysku! Czy koniunktura może przedobrzyc i wyniesc nasz polski index za wysoko? Tak! Ponieważ pozwyżej 3000 punktów na Wigu za rok oznacza że nie dostanie się nic. 0 % zysku Tylko oddają kapitał zapewne pomniejszony o jakieś opłaty za prowadzenie lokaty.
Ciekawe ile zbiorą funduszy na tą lokatę Odziwo okres subskrypcji maja bardzo krótki, bo tylko 11 dni! Ale jeżeli ktoś ma nadmiar kasy na loterie, inwestycje to może korzystac i lokowac.

Chociaż szczerze mówiąc to patrząc na zależnośc oprocentowania od punktów Future'sa na Wig20 mam nieodparte wrażeniez że to jakaś loteria z biednymi nagrodami W gruncie rzeczy w tej inwestycji nie mamy pojecia ile zgarniemy na koniec, wiemy tylko, że nie stracimy, a przy dobrej inwestycji powinniśmy się orientowac jaki jest zysk do osiągnięcia.
Jedna rzecz mi się podoba w reklamie tej lokaty rzeczowe podanie 8 argumentów dlaczego oferujący oczekują takiego wzrostu kontraktów. M.in. "Polska znacząco zyskała w rankingach atrakcyjności inwestycyjnej (awans z 22. w 2007 roku na 6. w roku 2010)" czy "Polska jako jeden z niewielu krajów odnotowała w 2009 roku dodatnie tempo wzrostu PKB"


Szczegóły są tu
http://www.mbank.pl/indywidualny/inwestycje/struktury/wig20/